Iluzja liberalnego nacjonalizmu

Yeal Tamir, Why Nationalism, Princeton University Press, Princeton and Oxford 2019, ss.205.

Liberalni komentatorzy z niepokojem piszą o erupcji populizmu, rasizmu i ksenofobii w zachodnich demokracjach. Niektórzy z przerażeniem snują historyczne analogie do lat 30. XX wieku nawołując do mobilizacji progresywnych ruchów, aby zatrzymać pochód irracjonalizmu i uchronić świat przed ponowną katastrofą. Yeal Tamir sugeruje, że liberalni analitycy niepotrzebnie panikują. Jej zdaniem renesans nacjonalizmu – bo z tym w istocie mamy to czynienia – to nie tyle irracjonalny atak na demokrację, ile racjonalna obrona swoich interesów przez „bezbronne” czy „bezradne” klasy społeczne. Autorka argumentuje, że rosnąca fala nacjonalizmu to wyraz sprzeciwu tych klas wobec oderwanych od problemu zwykłych ludzi elit i ich programu globalizacji. Proces globalizacji zaszedł bowiem zbyt daleko prowadząc do atrofii więzi społecznych, alienacji, skrajnego indywidualizmu i pauperyzacji niższych klas. Główna teza książki brzmi, że to liberałowie, społeczni demokraci i wszyscy postępowcy chcąc ratować demokrację nie powinni widzieć wroga w nacjonalizmie, a raczej sprzymierzeńca: muszą przejąć i oswoić nacjonalizm i wykorzystać go do liberalnych i demokratycznych celów. Słowem, potrzebujemy liberalnego nacjonalizmu.

why
Pojęcie liberalnego nacjonalizmu może wydawać się oksymoronem, zwłaszcza w języku polskim. Autorka odwołuje się tutaj do ugruntowanego we współczesnej socjologii narodu rozumienia nacjonalizmu jako poczucia tożsamości narodowej stanowiącego podstawę organizacji życia politycznego. Za takimi autorami jak Liah Greenfeld, Ernest Gellner czy Benedict Anderson pokazuje w jaki sposób państwo narodowe stało się główną instytucją polityczną nowoczesności. Tamir przypomina dobrze znany z literatury historycznej i socjologicznej obraz podkreślając przede wszystkim pozytywne funkcje państwa narodowego. Chociaż nie zapomina o paskudnym obliczu nacjonalizmu, na przykład wspominając, że stanowił ważny element faszyzmu i nazizmu, to koncentruje się głównie na jego jasnych stronach. Podkreśla, że państwo narodowe radykalnie zmieniło relacje między rządzonymi a rządzącymi: poddani stali się obywatelami dysponującymi politycznymi, a z czasem również społecznymi prawami. Zbyt często się zapomina – pisze Tamir – że demokracja liberalna – powstała jako państwo narodowe, które stanowiło główną instytucję odpowiedzialną za redystrybucję dóbr i zmniejszanie nierówności społecznych.

Liberalizm i nacjonalizm uzupełniały się: ten drugi dawał jednostkom poczucie wspólnotowości, wyznaczał granicę wspólnoty i uzasadniał ponadklasową solidarności i poświecenie na rzecz dobra wspólnego. Nacjonalizm dostarczał jednostkom silnej tożsamości kulturowej, która nadawała sens ich wyborom. Jednak miejscami obrona nacjonalizmu przez autorkę idzie zbyt daleko i jest mało zrozumiała nie tylko w świetle liberalnych założeń, ale i współczesnej socjologii narodu. Na przykład ilustrując znaczenie kontekstu narodowego Tamir przytacza znaną wypowiedź Josepha de Maistre: „Widziałem w swoim życiu Francuzów, Włochów, Rosjan etc.; wiem nawet, dzięki Monteskiuszowi, że można być Persem; ale co do człowieka, oświadczam, że nie spotkałem go w życiu; jeśli istnieje, to nic o tym nie wiem” (s.43). Jednak „Włoch” czy „Francuz” jest podobną abstrakcją jak „człowiek” w świetle koncepcji przywoływanych przez autorkę w książce, np. teorii społecznej tożsamości. De Maistre po prostu bezrefleksyjnie uznał kategoryzację ludzi ze względu na przynależność narodową za ważniejszą niż inne kategoryzacje na przykład uniwersalne czy odmienne partykularne kategoryzacje. W tym cytacie sprawiającym wrażenie prostej obserwacji nie ma nic oczywistego. Inaczej mówiąc, w książce brakuje wyjaśnienia dlaczego to kontekst narodowy, w przeciwieństwie do innych społecznych kontekstów, powinien mieć nadrzędny charakter jako wyznaczający sens ludzkiemu życiu.

Tamir wyjaśnia, że sojusz między liberalizmem a nacjonalizmem w ostatnich dziesięcioleciach uległ osłabieniu za sprawą globalizacji. Nie jest jednak jasne kogo autorka wini za ten stan rzeczy: raz pisze o liberałach, innym razem o elitach czy neoliberalizmie. Niekiedy zdaje się przejmować prosty populistyczny schemat przeciwstawiając zwykłych ludzi bliżej nieokreślonym globalistom. Jedno jest natomiast pewne: zdaniem autorki globalizacja doprowadziła do powstania asymetrycznej sytuacji, z której korzystają głównie wąskie bogate elity cieszące się możliwościami jakie daje świat bez granic. Elity nie ponoszą żadnych kosztów globalizacji przerzucając je na niższe klasy społeczne, które nie mają środków żeby przenosić się z miejsca na miejsce. Niemobilne klasy społeczne doświadczają bezrobocia, bo zakłady bankrutują lub przenoszą się tam, gdzie koszty pracy są niższe. Muszą radzić sobie z niepewnością i ryzykiem utraty statusu. Zmagają się z kryzysem tożsamości narodowych spowodowanym coraz większą liczbą kulturowo odmiennych imigrantów. Nieuprzywilejowane klasy – argumentuje dalej Tamir – borykają się z rosnącą marginalizacją, ponieważ państwa w ramach polityki wyrównywania szans więcej uwagi poświęcają „the line jumpers” (s.169): kobietom, imigrantom, tubylcom. Nic dziwnego, że w tej sytuacji biali mężczyźni z klasy robotniczej – bo to oni zdaniem autorki są głównymi ofiarami globalizacji – popierają polityków odwołujących się do nacjonalistycznej retoryki. Głosowanie na partie obiecujące wzmocnienie państwa narodowego – to zdaniem Tamir – całkiem racjonalna opcja wynikająca z rzeczywistych problemów, które liberałowie powinni potraktować poważnie.

Gwoli ścisłość trzeba dodać, że autorka wyróżnia jeszcze jeden nacjonalizm, mianowicie separatyzm charakterystyczny dla obecnego okresu kryzysu państwa narodowego. W przeciwieństwie jednak do nacjonalizmu bezbronnych ten typ nie cieszy się jej sympatią. Odwołując się głównie do przykładu Katalonii Tamir argumentuje, że separatyzm to ruch bogatych, którzy uznali, że secesja im się ekonomicznie opłaca. Słowem, separatyzm to przejaw braku społecznej solidarności z innymi mniej zasobnymi regionami państwa. Jednak autorka upraszcza sprawę redukując przyczyny separatyzmu do ekonomicznej kalkulacji, a zaniedbując na przykład tak podkreśloną przez siebie w innych miejscach potrzebę uznania, sensu czy kontroli zbiorowego losu. Poza tym nie wszystkie ruchy secesjonistyczne rozwijają się w bogatszych regionach, by wspomnieć Bretanię czy nawet Szkocję. Trzeba również dodać, że na przykład szkoccy nacjonalistyczni liderzy mają nadzieję, że secesja pozwoli na prowadzenie bardziej społecznie progresywnej polityki niż jest to możliwe obecnie, gdy Szkocja stanowi część Wielkiej Brytanii. W Szkocji bowiem Partia Konserwatywna cieszy się znacznie mniejszą popularnością niż w Anglii. Znowu mamy więc uproszczenie: trudno zarzucać szkockim nacjonalistom brak solidarności, przeciwnie, uważają, że rząd powinien prowadzić bardziej aktywną politykę społeczną, a Szkocja powinna zostać w Unii Europejskiej.

Główny problem z książką Tamir to liczne i zbyt daleko posunięte uproszczenia. Miejscami, jak już wspominałem, język autorki nie przypomina analizy, lecz retorykę nacjonalistycznych partii, które przedstawiają się jako reprezentanci wykluczonych choć de facto przyciągają wyborów z różnych grup społecznych. Na przykład autorka pisze o tym, że imigranci w Europie Zachodniej się nie integrują, choć badania pokazują tendencję do kulturowej integracji. Krytykuje politykę otwartych granic, jednak żadne chyba państwo na świecie takiej polityki nie prowadzi. Przeciwnie, jeszcze nigdy na świecie nie zbudowano tylu murów granicznych. Zarówno zachodnie partie prawicowe, jak i mainstreamowa lewica prowadzą politykę sekurytyzacji i kryminalizacji migracji, która uderza głównie w migrantów z mniej uprzywilejowanych grup i krajów. Autorka pisze o uzasadnionych obawach przed imigrantami, ignorując przypadki anty-imigranckiej paniki takie jak na przykład w Polsce. W tym jednym z najbardziej homogenicznych krajów UE perspektywa przyjęcia kilku tysięcy uchodźców z Bliskiego Wschodu wywołała zupełnie niewspółmierne reakcje: mainstreamowi politycy mówili o końcu europejskiej cywilizacji, muzułmańskiej inwazji i zagrożeniu istnienia narodu polskiego.

Nie jest jasne na czym miało by polegać przejęcie nacjonalizmu przez liberałów czy społecznych demokratów. Abstrahując już od tego, że lewica nigdy nie będzie w grze o naród tak autentyczna jak nacjonaliści, to apoteoza państwa narodowego w obliczu globalnych problemów nie wydaje się sensowna. Redystrybucja w skali państwa nie zlikwiduje ogromnych różnic między globalną Północą a Południem. Państwa narodowe nie rozwiążą w pojedynkę problemu globalnego ocieplenia i jego skutków, na przykład w postaci klimatycznych uchodźców. Prowadzona polityka ochrony narodowych granic w imię bezpieczeństwa narodowego wpycha migrantów w ręce przemytników i naraża na niebezpieczeństwo (w Morzu Śródziemnym ginie rocznie kilka tysięcy migrantów), prowadzi do powstania podklasy nieudokumentowanych pozbawionych praw pracowników. Na czym miałaby polegać liberalna odpowiedź? Jeszcze większej kontroli? Trzeba nie tyle powrotu do nacjonalizmu, jakiegoś złotego okresu państwa narodowego, ile wypracowania nowych transnarodowych i globalnych form solidarności, nie tyle zastępujących, ile istniejących obok narodowych.

Podsumowując, Tamir zupełnie mnie nie przekonała, zarówno jeżeli chodzi o diagnozę sytuacji, jak i proponowane rozwiązania. Co więcej, moim zdaniem książka zawiera tyle uproszczeń i jest tak słabo udokumentowana, że dziwię, że przeszła proces recenzyjny w renomowanym wydawnictwie. Lektura nieobowiązkowa

Stefan Bandera: życie i mit

Ukazał się właśnie przekład książki Grzegorza Rossolińskiego-Liebe pt. „Stepan Bandera. The Life and Afterlife of a Ukrainian Nationalist. Fascism, Genocide, Cult.” (Stuttgart, 2014). Podtytuł wprowadza od razu w główną tezę pracy. Autor argumentuje bowiem, że Stefan Bandera odegrał kluczową rolę w radykalizacji i faszyzacji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). W latach 30. XX wieku OUN zaczął podkreślać swoje pobratymstwo z faszystowskimi Włochami i nazistowskimi Niemcami. Po części mogło to wynikać z instrumentalnych względów: przywódcy OUN mieli nadzieję, że polityka Mussoliniego, a zwłaszcza Hiltera podważająca porządek wersalski stwarza szansę na budowę ukraińskiego państwa. Jednak Rossoliński-Liebe przekonująco pokazuje, że przywódcy OUN (zarowno OUN-M, jak i OUN-B), w tym również Bandera, podzielali wiele idei charakterystycznych dla faszyzmu (również w jego nazistowskiej wersji): biologiczny rasizm, zasadę wodzostwa, kult przemocy i masowy terror.

Bandera.okladka

Naziści zawiedli oczekiwania ukraińskich nacjonalistów odnośnie utworzenia państwa ukraińskiego na wzór Pierwszej Republiki Słowackiej czy Niepodległego Państwa Chorwackiego. Ukraińscy nacjonaliści z zadowoleniem przyjęli natomiast nazistowską politykę eksterminacji Żydów. Nacjonaliści ukraińscy, widząc okazję do „pozbycia” się „rasowo” obcej ludności, wzięli czynny udział w każdym etapie Zagłady. Organizowali lub uczestniczyli w pogromach Żydów zachęcając do tego również lokalną ludność, asystowali Eisentsgruppen przy masowych rozstrzeliwaniach, pomagali likwidować getta i wyłapywali Żydów ukrywających się w lasach (paradoksalnie zdarzało się, że Żydzi szukali schronienia w nazistowskich obozach pracy, a nawet dawali łapówki, aby się do nich dostać). Doświadczenia nabyte w mordowaniu Żydów ukraińscy nacjonaliści wykorzystali przy „czyszczeniu” Wołynia i Galicji Wschodniej z Polaków (a także Żydów, Czechów i tych Ukraińców, których uważali za zdrajców). Rossoliński-Liebe argumentuje, że rzezi wołyńskiej nie można interpretować w kategoriach wojny polsko-ukraińskiej, wojny chłopskiej czy spontanicznego odwetu ukraińskich chłopów: była to zaplanowana akcja mająca swoje źródło w ludobójczej ideologii OUN, która kształtowała się pod dużym wpływem Bandery. Sam Bandera zosatal aresztowany przez Niemców na początku wojny z ZSRR i nie mógł osobiście kierować masakrami, ale – argumentuje autor – nie tylko wiedział o nich i je akceptował, lecz popierał jako zgodne z jego koncepcją „Ukraińskiej Narodowej Rewolucji”.

Autor traktuje Bandere nie tylko jako postać z krwi i kości, lecz również jako symbol, który obrósł bardzo różnymi znaczeniami. I tak na przykład analizuje radziecką propagandę, ktora nie bacząc na różnice między odmiennymi nurtami, wszystkich zwolenników suwerennego państwa ukrainskiego określała mianem demonizowanych banderowcow, czyli faszystów i imperialistów na usługach III Rzeszy. Najwięcej miejsca poświęca jednak ukraińskim nacjonalistom, którzy jeszcze za jego życia zrobili z Bandery mityczną postać będącą przedmiotem kultu, symbol oporu wobec ZSRR i niepodleglej Ukrainy. Niektórzy nacjonalistyczni apologeci wprost twierdzili, że o Banderze można pisać jedynie w konwencji w hagiografii. Nawet sam Rossoliński-Liebe, mimo całego swojego krytycyzmu, chyba uległ tej manierze, przytaczając opowieści jak młody Bandera sam się karał i ćwiczył odporność na ból na okoliczność ewentualnych tortur w czasie przesłuchania (na przykład wkładał place między drzwi krzycząc do siebie: przyznaj się i zaraz odpowiadał sam sobie: nie przyznam się!), co przywodzi na myśl opis umartwień znanych z żywotów świętych. Równocześnie ukraińscy nacjonaliści zaprzeczali (i nadal zaprzeczają) jakimkolwiek związkom Bandery i OUN z faszyzmem, ludobójstwem, antysemityzmem, odwołując sie do schematów, które brzmią jak wyjęte z ust polskich nacjonalistów: ukraińscy nacjonaliści nie mogli być faszystami, bo faszyzm pochodził z Włoch, a nacjonaliści rozwijali rodzime tradycje, nacjonaliści nie mordowali Żydów, tylko ich ratowali, w rzeczywistości sami Żydzi wydawali swoich rodaków Niemcom, a w ogóle Żydzi byli komunistami i prześladowali naród ukraiński, który przecież ucierpiał jak żaden inny w trakcie II wojny światowej.

Niestety część poświęcona symbolice Bandery to najsłabsza część książki. Chociaż we wstępie autor odwołuje sie do Geertza i gęstego opisu, to nie widać, aby robił z tej koncepcji jakikolwiek użytek. W zasadzie opis i wymienianie kolejnych przykładów zastępuje tutaj analizę. W pewnym stopniu nadmierna opisowość to wada całej książki, w której pełno mało istotnych szczegółów, a także powtórzeń (książka liczy ponad 900 stron!). Praca nie straciłaby na wartości, gdyby cechowała się dużo większą zwięzłością. Autorowi brakuje wyraźnie antropologicznych, a także socjologicznych narzędzi: na przykład niewiele dowiadujemy się na temat społecznego zasięgu kultu Bandery, nie licząc omówienia różnic między znaczeniem jakie Banderze przypisuje się w zachodniej i wschodniej Ukrainie (gdzie wciąż stawia się pomniki Stalinowi). Na marginesie również dodajmy, że trudno się zgodzić z sugestią, że pojęcie integralny nacjonalizm to zimnowojenna kategoria ukuta w instrumentalnych celach, aby „zatrzeć” faszystowskich charakter różnych anty-komunistycznych ruchów. Autor zdaje się również nie wiedzieć, że pojęcie integralnego nacjonalizmu wprowadził do nauki nie John Armstrong w latach 50. XX w, lecz jeszcze w latach 30. XX w Carlton .J.H. Hayes. W dodatku Hayes wiązał integralny nacjonalizm z faszyzmem.

Na koniec zauważmy, że brak głębszych analiz społecznej recepcji i oporu wobec symboliki Bandery nie przeszkadza jednak autorowi w sugerowaniu szerokiego rozpowszechnia kultu Bandery. Rossoliński-Liebe zdaje się zakładać, że to tylko jedna strona głębszej niebezpiecznej tendencji: zdominowana ukraińskiej sfery publicznej przez dwa przeciwstawne ekstremizmy: z jednej strony nacjonalistyczny, z drugiej post-sowiecki, co pozostawiania nie tylko niewiele miejsca na język demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, ale i pokojową koegzystencję dwóch różnych wspólnot pamięci. Jednak jak pokazuje sam autor, słychać również glosy wyłamujące się z tej binarnej logiki, by wspomnieć odpowiedź rady miejskiej Użhorodu na sugestię postawienia pomnika przywódcy OUN-B: „nie podzielamy fascynacji osobą i próby idealizowania obywatela Cesarstwa Austro-Wegierskiego Stefana Bandery. Jesteśmy obwodem wielonarodowym i uważamy agitowanie za jakimkolwiek działaniami radykalnymi za oburzające” (s.493, za wersja angielską). Siła tych głosów pozostaje jednak jeszcze do zbadania.

Polish schools and nationalism

These are our comments on an article we find misleading. We submitted it to Nationalities Paper. Initially, they seemed to be interested. But ultimatetly they decided not to publish it, so we post it here. We think that every journal should have regular comment section. There is no science without debate and criticism.

Krzysztof Jaskułowski, Piotr Majewski, Comments on the article by Piotr Żuk (2018) Nation, National Remembrance, and Education – Polish Schools as Factories of Nationalism and Prejudice, Nationalities Papers DOI: 10.1080/00905992.2017.1381079

The author of the article “describes and attempts to explain to the conservative and nationalist character of Polish schools.” (Żuk 2018, 1) His aim is to show the mechanisms of “using the educational system to legitimize and political order” in Poland (Żuk 2018, 1). He focuses on governing the far-right Law and Justice Party and its educational policy, claiming that it revives 19th century nationalism. He also sees similarities between the inter-war Polish educational policy (1918-1939) and communist indoctrination (1944-1989) on the one hand, and the policy of Law and Justice on the other. According to him, both the inter-war Polish nation-state and the communist Polish People’s Republic drew on nationalist mythology to enhance their power. In his opinion, Law and Justice, by imposing a top-down reform, transforms Polish schools into “factories of nationalims and prejudice.” He argues that Polish schools “are steeped in the spirit of ethnocentrism and nationalism, and thus strengthen national myths.” (Żuk 2018, 1) He further claims that Polish schools produce “xenophobia and nationalism.” (Żuk 2018, 15) The author warns that “the combination of nationalism, conservatism, and religious fundamentalism that prevails in Polish schools can produce individuals who will be fearful of new ideas, reluctant to cultural differences and above all, which cope poorly with the challenges of modernity.” (Żuk 2018, 13).

We share the author’s fears and aversion to the policy of Law and Justice. The academic article, however, should be more than just an expression of opposition and contempt. In other words, outrage toward Law and Justice’s policy should not replace its analysis. Unfortunately, the article presents a very cursory and superficial analysis and does not say much about what is actually going on in Polish schools. On the one hand, the article exaggerates nationalism in Polish schools; on the other, it diminishes the issue because it does not show the context of Law and Justice policy. The weakness of the article is attributable to a lack of clear methodological and theoretical foundations.

First of all, the author provides no analysis of actual school practices. He says nothing about what is really happening in Polish classrooms. The author cites only anecdotal cases, such as press articles describing particular cases of racism and nationalism in schools. In one example of anecdotal evidence, the author writes that a large percentage of priests support pre-war-like Polish nationalism, without any empirical research to support this view. Instead, he quotes excerpts from an article authored by a nationalist priest, published in a niche regional Catholic magazine. Although the author makes a number of comments about schools, his article focuses mainly on the statements by some Law and Justice politicians. The reasoning behind his selection of the analyzed statements is unclear. For example, why does his analysis exclude statements by the Ministry of National Education? Why does the analysis reject new core curriculum for primary schools, the first version of which was published in December 2016? The author refers to public opinion surveys concerning the perceived role of schools, but again makes no mention of actual school practices. For example, the survey showed that 62% of respondents said that schools teach patriotism, but we cannot infer from this fact that the schools actually teach patriotism or, if they do, what kind of patriotism they teach.

In principle, the article focuses not on what is happening in Polish schools, but what Law and Justice politicians would like to have happen. However, there is a large divide between politicians’ declarations and school practice. It is difficult to discuss how school education looks in practice by drawing on politicians’ statements, since it would imply a very simplified model of school education. It would imply that school education is akin to a “conveyor belt” for directives from the top of the state, as if the ideas formulated by politicians are neatly translated into school practice. From a theoretical point of view, this perspective is naive since it overlooks the active role of teachers, who may interpret core curriculum in various ways. For example, teachers use state-commissioned textbooks to varying extents in the classroom and can also introduce extra curriculum material. The article also fails to take into account recent research into Polish education, which demonstrates that teachers are capable of modifying the curriculum or textbooks according to their own needs, identities, and interests. One cannot assume that they are passive textbook users, not to mention the passive executors of the politicians’ will (Jaskulowski and Surmiak 2017; Jaskulowski, Majewski, and Surmiak 2018). Sometimes, as in the case of some teachers in Upper Silesian schools, teachers deliberately undermine and reject the dominant polonocentric nationalist narratives – not to mention students’ reception of school teaching (Jaskulowski and Majewski 2017).

The author’s analysis lacks a nuanced context and is unsupported by literature researching nationalism in the Polish education system. The author does not present his own systematic empirical research on schools. He also does not draw on existing empirical studies dealing with textbooks, atlases, curricula, and teacher practices and attitudes in the context of nationalism (e. g. Ambrosiewicz-Jacobs and Szuchta 2014; Gross 2011; Kamusella 2010; Kania 2015; Kowalski 2008; Popow 2015). As mentioned previously the author does not analyze the new core curriculum and does not compare it with the old curricula that were in force before Law and Justice came to power.

The article seems to suggest that the Law and Justice policy is a revolution in educational policy. While the reconstruction of the school structure (restoration of the 8-year-old primary school) has actually met with teacher protests, the changes in the core curriculum (for example more focus on the Polish nation) have been welcomed by some teachers, as some previous studies suggest (e.g. Jaskulowski and Surmiak 2017; Jaskulowski, Majewski, and Surmiak 2018). Thus, the author overestimates the power of nationalism in Polish schools by ignoring the agency of teachers who do not always follow the instructions and ideological demands of politicians. While doing this, the author simultaneously underestimates the continuity in Polish educational policy between 1989 and 2015 (the year Law and Justice gained power). With regard to the Institute of National Remembrances, it mentions only the school chambers of national remembrance and some student competitions organized by this institution. But, the analysis is rather superficial. It mentions nothing about the number of schools participating in these programs, the attitudes of teachers, nor the reception among pupils. The article suggests that Law and Justice policy is a break of continuity. In other words, it suggests that the party is trying to force nationalism into schools as a new policy. Previous research, however, suggests that nationalism was constantly present in Polish schools after 1989, although it did not always have the form that Law and Justice prefers, i.e. ethnic and authoritarian (e.g. Popow 2015). In light of relevant literature, it would be more reasonable to claim that PiS policy is a radicalization of already-existing tendencies.

Additionally, although the author criticizes methodological nationalism – a term coined not by Ulrich Beck, but by Herminio Martins (1974; Smith 1983) – he himself is not free from looking at history through the nationalist lens. For example, he writes that Poland “regained independence” (Żuk 2018, 2) in 1918 and that Poland was “deprived of statehood for 123 years.” (Żuk 2018, 14). However, in this way he unreflectively reproduces the conventional and ideologically-driven narrative about continuity in Polish history (Kamusella 2012; 2017; Snyder 2003). This taken-for-granted narrative uncritically assumes a continuation between two very different political entities: early modern Polish-Lithuanian Commonwealth and the modern Polish nation-state, the Second Polish Republic (Snyder 2003). This approach ignores such forms of Polish statehood as the Duchy of Warsaw and the Kingdom of Poland in the first half of the 19th century. In other words, it was not Poland that lost independence, but the Polish-Lithuanian Commonwealth. We are not talking here about different names but, more importantly, about different realities that stand behinds these names, i.e. a pre-modern political entity and a modern one.

The pre-modern nobleman Commonwealth was something like a “federation of folwarks” (Zajączkowski 1993). It was ruled by multiethnic nobility who defined themselves in terms of social and legal status, not in terms of common ethnicity or cultural identity. The nobility thought that it had different ethnic origins from – as we would say today – “ethnically Polish” peasants. The nobility identified themselves as “Sarmatians” who invaded the ethnically-different local population and turned them into serfs (Kizwalter 1999). The peasants generally did not consider themselves to be Poles; instead, they defined themselves in terms of locality, religion, and occupation (i.e. as local Catholic peasants) (Łuczewski 2012). Even at the beginning of the 20th century, many peasants did not want independence because they were afraid that serfdom would return (Molenda 1999). The conventional narrative overlooks these differences and uncritically assumes continuity between the pre-modern, Polish-Lithuanian Commonwealth and the Second Polish Republic. At the same time, it fails to notice the significance of the Duchy of Warsaw and the first modern Polish state – the Kingdom of Poland (Mażewski 2011).

It is also difficult to agree with the claim that “Polish nationalism is not political.” (Żuk 2018, 13). Let us note that the author seems to identify Polish nationalism with Law and Justice’s nationalism. There are, however, many different versions of Polish nationalism, as Andrzej Walicki (1991) has researched and analyzed. More importantly, however, the author seems to confuse political and civic nationalism. Law and Justice’s nationalism is not civic, but it is political.

Some of the main elements of Law and Justice’s ideology are independence and sovereignty. In other words, Law and Justice’s ideology is about the nation being a sovereign political community. However, this community is not understood as a community of free and equal citizens who hold certain inalienable rights. Law and Justice locate the source of sovereignty in a reified nation united by common culture, ethnicity, and religion. This is an authoritarian ideology resting on the reified notion of community, which introduces inherent inequality between a few members of the nation who speak on the behalf on the nation (its tradition, will, or interest) and the rest who must obey or will be disciplined (Jaskulowski and Kilias 2016).

To sum up, contrary to its title and objectives, the article does not say much about Polish schools. The paper focuses mainly on the declarations of politicians. It says almost nothing about how these declarations are translated into school practice. Moreover, there is no systematic analysis of politicians’ statements, which appear to be randomly selected. There are only a few anecdotal examples of nationalism and racism in schools, supported by superficial analysis. The article makes no mention of previous research on Polish education. As a consequence, its analysis lacks context. It wrongly suggests that Law and Justice policy is revolutionary and ignores the problem of continuity with previous governments’ policies. The author seems to reduce nationalism mainly to Law and Justice politics, while this party presents only one of many types of Polish nationalism. The article lacks clear methodological and theoretical foundations. We mainly learn from the paper that the author is opposed to Law and Justice. So are we. This alone, however, is insufficient for an academic article.

References

Ambrosewicz-Jacobs, Jolanta, and Robert Szuchta. 2014. “The Intricacies of Education about the Holocaust in Poland. Ten Years after the Jedwabne Debate, What Can Polish School Students Learn about the Holocaust in History Classes?” Intercultural Education 25: 283–299.

Gross, Magdalena. 2011. “Rewriting the Nation: World War II Narratives in Polish History Textbooks.” International Perspectives on Education and Society 14: 213–245.

Jaskulowski, Krzysztof, and Jaroslaw Kilias. 2016. Polityka nacjonalistycznej rewolucji [The Politics of Nationalist Revolution]. Studio Opinii. Accessed 3 April 2018. http://studioopinii.pl/archiwa/164532.

Jaskulowski, Krzysztof, and Piotr Majewski.2017 “Politics of Memory in Upper Silesian Schools: Between Polish Homogenous Nationalism and Its Silesian Discontents.” Memory Studies. Advance online publication.doi: 10.1177/1750698017741933.

Jaskulowski, Krzysztof, and Adrianna Surmiak. 2017. “Teaching History, Teaching Nationalism: A Qualitative Study of History Teachers in a Polish Post-Industrial Town.” Critical Studies in Education 58 (1): 36–51.

Jaskulowski, Krzysztof, Piotr Majewski, and Adrianna Surmiak. 2018 “Teaching the Nation: History and Nationalism in Polish School History Education.” British Journal of Sociology of Education 39 (1): 77–91.

Kamusella, Tomasz. 2010. “School History Atlases as Instruments of Nation-state Making and Maintenance: A Remark on the Invisibility of Ideology in Popular Education.”.Journal of Educational Media, Memory, and Society 2: 113–138.

Kamusella, Tomasz. 2013. “Germanization, Polonization, and Rusification in the Partitioned Lands of Poland-Lithuania.” Nationalities Papers 41 (5): 815-838.

Kamusella, Tomasz. 2017. The Un-Polish Poland, 1989 and the Illusion of Regained Historical Continuity. London and New York: Palgrave.

Kania, Agnieszka. 2015. “Polak młody” na lekcjach języka polskiego. Edukacja polonistyczna a kształtowanie poczucia tożsamości narodowej [“Young Pole” and Polish Language Classes. Polish Language Education and Developing National Identity]. Cracow: Universitas.

Kizwalter, Tomasz. 1999. O nowoczesności narodu. Przypadek Polski [On the Modernity of the Nation. The Polish Case]. Warsaw: Semper

Kowalski, Ewa. 2008. “Representations of Linguistic and Ethnocultural Diversity in Poland’s Education Policy, National School Curricula and Textbooks.” Journal of Multilingual and Multicultural Development 29: 364–379.

Łuczewski, Michał. 2012. Odwieczny naród. Polak i katolik w Żmiącej [The Eternal Nation. The Pole and the Catholic in Żmiąca]. Toruń: Wydawnictwo UMK.

Martins, Herminio. 1974. “Time and Theory in Sociology.” In Approaches to Sociology, edited by John Rex, 246–294. London: Routledge & Kegan Paul.

Mażewski, Lech. 2011. Rzeczpospolita jeden i pół. O narodzinach i upadku państwa polskiego w latach 1806 – 1831 [First and Half Republic. On the Birth and Failure of Polish State, 1806 – 1831]. Warsaw: Rambler.

Molenda, Jan. 1999. Chłopi, naród, niepodległość [Peasants, Nation, Independence]. Warsaw: Neriton.

Popow, Monika. 2015. Kategoria narodu w dyskursie edukacyjnym. Analiza procesów konstruowania tożsamości w podręcznikach szkolnych [The Category of the Nation in the Educational Discourse. An analysis of the process of Identity Construction in the School Textbooks]. Poznań: Wydawnictwo UAM.

Smith, Anthony D. 1983. “Nationalism and Social Theory.” British Journal of Sociology 34: 19–38.

Snyder, Timothy. 2003. The Reconstruction of Nations: Poland, Ukraine, Lithuania, Belarus, 1569 – 1999. New Haven: Yale University Press.

Walicki, Andrzej. 1991. Trzy patriotyzmy [Three Patriotisms]. Warsaw: Res Publica.

Zajączkowski, Andrzej. 1993. Szlachta polska. Kultura i struktura [Polish Nobleman. Culture and Structure]. Warsaw: Semper.